Lady Killers, czyli wojny w ringu, poza nim i na bankiecie
Jak już wiemy, na niedawnych mistrzostwach Europy w kick-boksingu  w portugalskim Porto nasza żeńsko-męska ekipa w K1 Rules, low kicku i formule light-contact wywalczyła 13 medali - 6 złotych, 3 srebrne i 4 brązowe. Wystartowało aż 447 zawodników z 30 krajów. Zajęliśmy drugie miejsce w klasyfikacji medalowej. Zachwyciły zwłaszcza nasze panie, bo przecież „najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny”.
 
Status quo
Nie byłem wczoraj w Warszawie. Nie zasiadłem na krzesełku w hotelu Sheraton razem z innymi działaczami rządzącymi naszym brudnym i śmierdzącym na kilometr w Europie futbolem, nie głosowałem (z czego się cieszę), nie oglądałem tych wszystkich gratulacji dla Laty.
 
Sen o złotych wisienkach
Wyrywanie medalowych kawałków z olimpijskiego tortu będzie dla Polaków bardzo mozolne

Gdybym miał wymienić polskiego sportowca lub sportsmenkę z co najmniej 70-procentowymi szansami na złoty medal w Pekinie, to obawiam się, że z czystym sumieniem podałbym tylko jedno nazwisko - Szymon Kołecki (zakładając, że nie przeszkodzą mu od dawna go trapiące problemy ze zdrowiem).
 
Strona główna arrow Piłka nożna arrow "Mój wielki wygrany to... Matysek"
"Mój wielki wygrany to... Matysek" Drukuj Email
29.05.2007.
 Tomasz Zdebel, polski pomocnik VfL Bochum, ma za sobą jednej z najlepszych sezonów w Bundeslidze. Były reprezentant Polski podsumowuje na łamach "Sportu" występy pozostałych naszych zawodników w lidze niemieckiej.

- Artur Wichniarek zrobił swoje. Napastnik, który strzela dziesięć goli w przeciętnej drużynie może mówić, że zrobił swoje. Ebi Smolarek też się obronił. Mariusz Kukiełka? W Cottbus niezastąpiony, a przecież mieli najlepszy sezon w historii. Mój wielki wygrany to jednak... Adam Matysek, który zabrał się za bramkarzy FC Nuernberg. Byli jedną z rewelacji sezonu - powiedział Zdebel.

Onet.pl (Sport) 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Ranking stron