Lady Killers, czyli wojny w ringu, poza nim i na bankiecie
Jak już wiemy, na niedawnych mistrzostwach Europy w kick-boksingu  w portugalskim Porto nasza żeńsko-męska ekipa w K1 Rules, low kicku i formule light-contact wywalczyła 13 medali - 6 złotych, 3 srebrne i 4 brązowe. Wystartowało aż 447 zawodników z 30 krajów. Zajęliśmy drugie miejsce w klasyfikacji medalowej. Zachwyciły zwłaszcza nasze panie, bo przecież „najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny”.
 
Status quo
Nie byłem wczoraj w Warszawie. Nie zasiadłem na krzesełku w hotelu Sheraton razem z innymi działaczami rządzącymi naszym brudnym i śmierdzącym na kilometr w Europie futbolem, nie głosowałem (z czego się cieszę), nie oglądałem tych wszystkich gratulacji dla Laty.
 
Sen o złotych wisienkach
Wyrywanie medalowych kawałków z olimpijskiego tortu będzie dla Polaków bardzo mozolne

Gdybym miał wymienić polskiego sportowca lub sportsmenkę z co najmniej 70-procentowymi szansami na złoty medal w Pekinie, to obawiam się, że z czystym sumieniem podałbym tylko jedno nazwisko - Szymon Kołecki (zakładając, że nie przeszkodzą mu od dawna go trapiące problemy ze zdrowiem).
 
Strona główna arrow Felietony arrow Wyścig mutantów (odc.2)
Wyścig mutantów (odc.2) Drukuj Email
01.06.2007.

Jak wielkie mięśnie może “wyhodować” człowiek

Kilka lat temu specjalistom z Belgii udało się podwoić produkcję komórek mięśniowych u belgijskiej odmiany byków. Ponieważ mieli świadomość, jak bliska kulturystyce jest ich działalność, nadali swojemu odkryciu nazwę “gen Schwarzeneggera". Mając na uwadze niewiarygodną karierę tego kulturysty i aktora, łatwo dojść do wniosku, że siłownie na całym świecie pełne są młodzieńców marzących o podążeniu tropem mitycznego już za życia Austriaka z amerykańskim paszportem. Dlatego hasło “podwojenie produkcji komórek mięśniowych u belgijskich byków" musi na nich działać jak... czerwona płachta na byka. Ale tylko w pewnym sensie, bo zamiast powodować u nich rozdrażnienie, przyczynia się raczej do pełnego podniecenia oczekiwania na możliwość skorzystania z “genu Schwarzeneggera". Ponieważ żaden szanujący się biznesmen nie może takiej okazji przegapić, można się spodziewać, że w prywatnych naukowych laboratoriach trwają już stymulowane banknotami z podobizną George'a Waszyngtona prace nad wykorzystaniem tego odkrycia do stworzenia superpakera nowej generacji - Schwarzeneggera do kwadratu. Jeśli się to uda, producenci materiałów przeznaczonych do produkcji ubrań wydadzą z siebie słyszalny na całej planecie okrzyk radości. Przecież rzesze młodzieńców mających ponad 2 metry w “klacie" potrzebować będą o niebo obszerniejszych ubrań. Nie powinni także narzekać producenci samochodów i łóżek. A co z żywnością? Przecież dla 200-kilowego osiłka l kura będzie stanowić jedynie skromną rozgrzewkę przed obiadem. Być może powszechnym zjawiskiem staną się uczty rodem ze średniowiecznych zamków. Na stołach zagoszczą bowiem podawane na ogromnych półmiskach niepoćwiartowane świnie. Tylko że takie danie będzie przeznaczone dla jednego faceta! Choć może tutaj nieco się zagalopowałem. Nie, nie - nie chodzi mi o ilość jedzenia. Mam raczej na myśli jego jakość. Wszak ogromna ilość tłustej wieprzowiny nie wydaje się najlepszym pokarmem dla kulturystów. Ale może naukowcy, na przykład z dawnego Związku Radzieckiego, rozwiążą i ten problem. Przecież wybitni uczeni z Kraju Rad zasłynęli m.in. tym, że Lenin stał się “wiecznie żywy".

 

Klonowanie supermanów

“Gen Schwarzeneggera" nie jest jedyną nadzieją chłopaków marzących o megamuskularnym ciele. Jak napisał we ,Flexie" Greg Merritt, “z pewnością terapia genowa i manipulacje genetyczne (które będą mogły leczyć wiele chorób) będą miały nadal priorytet w dziedzinie badań naukowych i zaważą na kulturystyce w połowie dwudziestego pierwszego stulecia". Stwierdził on, że “może nadejdzie dzień, gdy będzie można sklonować swoje komórki mięśniowe w celu zwiększenia objętości mięśni". Ma jednak wątpliwość, czy możliwość wykorzystania tego odkrycia w kulturystyce będzie tym, co przyciągnie największe pieniądze. Teoretycznie można by klonować ludzi, którzy mają genetyczną łatwość przyrostu mięśni, aby produkować samych supermanów. Jednakże, pomijając szalonych medyków czy obłąkanych dyktatorów, jest mało prawdopodobne klonowanie kogokolwiek w celu produkcji zawodowych kulturystów. Jeśli już miałoby się klonować ludzi ze względu na ich fizyczne atrybuty, to prawdopodobnie dotyczyłoby to raczej futbolistów amerykańskich, koszykarzy czy nieskazitelnych modelek, ze względu na znacznie większe korzyści natury czysto komercyjnej".



 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Ranking stron