Lady Killers, czyli wojny w ringu, poza nim i na bankiecie
Jak już wiemy, na niedawnych mistrzostwach Europy w kick-boksingu  w portugalskim Porto nasza żeńsko-męska ekipa w K1 Rules, low kicku i formule light-contact wywalczyła 13 medali - 6 złotych, 3 srebrne i 4 brązowe. Wystartowało aż 447 zawodników z 30 krajów. Zajęliśmy drugie miejsce w klasyfikacji medalowej. Zachwyciły zwłaszcza nasze panie, bo przecież „najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny”.
 
Status quo
Nie byłem wczoraj w Warszawie. Nie zasiadłem na krzesełku w hotelu Sheraton razem z innymi działaczami rządzącymi naszym brudnym i śmierdzącym na kilometr w Europie futbolem, nie głosowałem (z czego się cieszę), nie oglądałem tych wszystkich gratulacji dla Laty.
 
Sen o złotych wisienkach
Wyrywanie medalowych kawałków z olimpijskiego tortu będzie dla Polaków bardzo mozolne

Gdybym miał wymienić polskiego sportowca lub sportsmenkę z co najmniej 70-procentowymi szansami na złoty medal w Pekinie, to obawiam się, że z czystym sumieniem podałbym tylko jedno nazwisko - Szymon Kołecki (zakładając, że nie przeszkodzą mu od dawna go trapiące problemy ze zdrowiem).
 
Strona główna arrow Piłka nożna arrow Real upokorzony na Santiago Bernabeu!
Real upokorzony na Santiago Bernabeu! Drukuj Email
20.08.2007.
Real upokorzonyPiłkarze FC Sevilla zostali zdobywcami Superpucharu Hiszpanii. W rewanżowym spotkaniu pokonali na Santiago Bernabeu Real Madryt 5:3 (3:2). Pierwszy mecz zakończył się porażką "Królewskich" 0:1. Całe spotkanie na ławce rezerwowych Realu spędził Jerzy Dudek. Mecz toczył się w bardzo szybkim tempie, jednak chyba nikt nie spodziewał się takiego gradu bramek.

Festiwal strzelecki rozpoczął Renato, który w 17. minucie zdobył pierwszą bramkę dla Sevilli - z rzutu wolnego na bramkę mistrzów Hiszpanii uderzał Duda, Casillas wybił piłkę przed siebie, a Renato wpakował ją z najbliższej odległości do bramki.
Czytaj dalej
REKLAMA
Chwilę później było już 1:1, kiedy atomowym strzałem z ok 30. metrów popisał się Drenthe - piłka jeszcze odbiła się od poprzeczki i wpadła do bramki Andresa Palopa.

"Królewscy" z wyrównania cieszyli się zaledwie pięć minut. Znakomitym dośrodkowaniem w pole karne Realu popisał się Duda, a Renato z kilku metrów strzelił głową nie do obrony.

Niespełna dziesięć minut później Pepe odbił ręką piłkę we własnym polu karnym i sędzia podyktował rzut karny, który na bramkę zamienił Frederic Kanoute.

Tuż przed końcem pierwszej części spotkania kontaktową bramkę strzelił Fabio Cannavaro, który świetnym strzałem głową wykorzystał znakomite dośrodkowanie z rzutu wolnego.

W drugiej części spotkania Real zaciekle atakował, jednak podopiecznym Bernda Schustera brakowało odrobiny szczęścia.

W 60. minucie cudownym strzałem głową z kilkunastu metrów, po dośrodkowaniu Sergio Ramosa, bramkę powinien zdobyć Raul, jednak fenomenalną obroną popisał się Palop i Real ciągle przegrywał.

Kwadrans później minimalnie chybił Ramos, który uderzał głową tuż nad poprzeczką po dośrodkowaniu Wesleya Snejidera.

Co nie udało się w 75. minucie udało się trzy minuty później. Po dokładnym dośrodkowaniu Gutiego w pole karne wyrównującą bramkę zdobył Ramos.

Chwilę później Sevilla ponownie wyszła na prowadzenie, po kolejnym koszmarnym błędzie Pepe. Po dośrodkowanie w pole karne Pepe minął się z piłką, a na dodatek przeszkodził interweniującemu Casillasowi, co sprawiło, że wbiegający z głębi pola Kanoute spokojnie skierował piłkę do pustej bramki.

"Królewskich" dobił Kanoute, który w doliczonym czasie gry, po znakomitym podaniu Kierżakowa, po raz trzeci w tym meczu pokonał Casillasa, zaliczając hat-trick.

Real Madryt - FC Sevilla 3:5 (2:3)
Bramki: Drenthe (24), Fabio Cannavaro (45), Sergio Ramos (79) - Renato - dwie (17, 29), Frederic Kanoute - trzy (38-karny, 82, 90).


(onet.pl)
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Ranking stron