Lady Killers, czyli wojny w ringu, poza nim i na bankiecie
Jak już wiemy, na niedawnych mistrzostwach Europy w kick-boksingu  w portugalskim Porto nasza żeńsko-męska ekipa w K1 Rules, low kicku i formule light-contact wywalczyła 13 medali - 6 złotych, 3 srebrne i 4 brązowe. Wystartowało aż 447 zawodników z 30 krajów. Zajęliśmy drugie miejsce w klasyfikacji medalowej. Zachwyciły zwłaszcza nasze panie, bo przecież „najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny”.
 
Status quo
Nie byłem wczoraj w Warszawie. Nie zasiadłem na krzesełku w hotelu Sheraton razem z innymi działaczami rządzącymi naszym brudnym i śmierdzącym na kilometr w Europie futbolem, nie głosowałem (z czego się cieszę), nie oglądałem tych wszystkich gratulacji dla Laty.
 
Sen o złotych wisienkach
Wyrywanie medalowych kawałków z olimpijskiego tortu będzie dla Polaków bardzo mozolne

Gdybym miał wymienić polskiego sportowca lub sportsmenkę z co najmniej 70-procentowymi szansami na złoty medal w Pekinie, to obawiam się, że z czystym sumieniem podałbym tylko jedno nazwisko - Szymon Kołecki (zakładając, że nie przeszkodzą mu od dawna go trapiące problemy ze zdrowiem).
 
Strona główna arrow Felietony arrow Spacer z "Rockym"
Spacer z "Rockym" Drukuj Email
05.12.2007.
Liczni przedstawiciele mediów obwieścili z emfazą, że Dariusz Michalczewski (48-2, 38 ko) przygotowuje się do walki charytatywnej, za którą dostanie kilka milionów euro. Jej charytatywny charakter wynika stąd, że zakontraktowany na 24 maja przyszłego roku rywal “Tygrysa”, Graciano “Rocky” Rocchigiani (41-6-1, 19 ko) to mocno wyeksploatowany starszy pan po przejściach (choć z imponującą ringową przeszłością) prawdopodobnie dość pilnie potrzebujący pieniędzy.

Kosa w żebrach Graciano

Teoretycznie, ze względu na jego wprawdzie dość bujną, ale mocno przyprószoną siwizną czuprynę mógłbym określić go mianem “dystyngowany”, ale jest jedno ale. Graciano, który 29 grudnia będzie obchodzić czterdzieste czwarte urodziny, niedawno skończył “odsiadkę” za uderzenie taksówkarza. I bynajmniej nie był to jego pierwsza bójka na ulicy. Kiedyś wraz z bratem Ralfem, byłym czempionem WBO w junior ciężkiej, lał się z kilkunastoma bandziorami. Gdy Rocchigiani Bros zaczęli osiągać zbyt dużą przewagę, jeden z zadymiarzy ożenił Graciano kosę. Teraz on zatapia werbalne kosy w dumie “Tygrysa” nazywając go “głupim Polakiem”. Darek nie pozostaje mu dłużny, mówiąc “obiję mu w ringu ten głupi łeb, żeby zmądrzał”.

Stwierdzenie, że Michalczewski i “Rocky” nie pałają do siebie zbytnią sympatią, to eufemizm. Od czasu pierwszego pojedynku (w sierpniu 1996 roku) po prostu się nie znoszą. Co ciekawe Ralf, który od stycznia ma być trenerem młodszego brata, był kiedyś zawodnikiem tej samej stajni, co Darek (Universum Box- Promotion), i nawet się lubili, ale ostatecznie górą były braterska miłość i emocje.




 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Ranking stron