Lady Killers, czyli wojny w ringu, poza nim i na bankiecie
Jak już wiemy, na niedawnych mistrzostwach Europy w kick-boksingu  w portugalskim Porto nasza żeńsko-męska ekipa w K1 Rules, low kicku i formule light-contact wywalczyła 13 medali - 6 złotych, 3 srebrne i 4 brązowe. Wystartowało aż 447 zawodników z 30 krajów. Zajęliśmy drugie miejsce w klasyfikacji medalowej. Zachwyciły zwłaszcza nasze panie, bo przecież „najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny”.
 
Status quo
Nie byłem wczoraj w Warszawie. Nie zasiadłem na krzesełku w hotelu Sheraton razem z innymi działaczami rządzącymi naszym brudnym i śmierdzącym na kilometr w Europie futbolem, nie głosowałem (z czego się cieszę), nie oglądałem tych wszystkich gratulacji dla Laty.
 
Sen o złotych wisienkach
Wyrywanie medalowych kawałków z olimpijskiego tortu będzie dla Polaków bardzo mozolne

Gdybym miał wymienić polskiego sportowca lub sportsmenkę z co najmniej 70-procentowymi szansami na złoty medal w Pekinie, to obawiam się, że z czystym sumieniem podałbym tylko jedno nazwisko - Szymon Kołecki (zakładając, że nie przeszkodzą mu od dawna go trapiące problemy ze zdrowiem).
 
Strona główna arrow Felietony arrow Pogromca emocjonalnych kurdupli
Pogromca emocjonalnych kurdupli Drukuj Email
06.12.2007.
Zbigniew Boniek stwierdził, że jeśli polscy piłkarze wyjdą z grupy podczas Euro 2008, to będzie to cud. W wywiadzie udzielonym „Dziennikowi” opinię tę skontrował znakomity aktor Jan Nowicki - znany z pikantnych wypowiedzi zapalony kibic kopanej: „Boniek oraz jemu podobni ludzie, którzy w różnych dziedzinach życia odnieśli sukces, boją się, że dobre rezultaty następców mogą naruszyć ich legendę. Myślą tak: komuś się uda, to ja zostanę zapomniany przez media i społeczeństwo”. Choć poziom wiedzy oby panów na temat futbolu jest nieporównywalny (czego ironista Nowicki nie próbuje negować, nazywając siebie laikiem), tym razem bliżej mi do oceny sytuacji dokonanej przez aktora.

Pamiętny Wielki Szu z doskonałego filmu Sylwestra Chęcińskiego ma dla kibiców przewrotne przesłanie: „Nie oczekujmy cudu, ale i bądźmy na niego przygotowani”. Przywodzi mi to na myśl slogan reklamowy sprzed kilku lat, brzmiący „Cudów nie ma – jest reklama”. W sloganie chodziło o to, iż bez reklamy nie ma co liczyć na dużą sprzedaż towaru. A ponieważ żyjemy w czasach, w których zdyszany rytm kroków większości Europejczyków wybija bóg ( a może raczej – szatan) komercji, trudno potępiać Leo Beenhakkera, który podobno w jednym z wywiadów powiedział, że polska reprezentacja pojedzie na mistrzostwa Europy po złoto. Brzmi to jak kalka wypowiedzi Jerzego Engela, który – po, nie da się ukryć, wygranych w świetnym stylu eliminacjach - przed Mundialem 2002 tworzył atmosferę wielkiego sukcesu także w celu reklamowego zdyskontowania fali przedwczesnej euforii. Jednak holenderskiego trenera trudno o to posądzać. On przede wszystkim chce po raz kolejny przypomnieć swoim zawodnikom, że nazwiska nie grają, i że można powalczyć z każdym. Przecież gdyby po pierwszym meczu eliminacyjnym z Portugalią porównywać umiejętności Smolarka I Cristiano Ronaldo, to wyszłoby na to, że Ebi  jest wart na rynku transferowym (i reklamowym) z pięć razy więcej.            
 
Jan Nowicki początkowo nie chciał w „złotą” wypowiedź Beenhakkera uwierzyć, ale w końcu wypalił: „ Trzeba być debilem, by powiedzieć przed Euro: wybieramy się na imprezę, ale nie liczcie na nic, na pewno polegniemy”.  A później zaczął pieć peany na cześć Leo, z którymi – nie ukrywam – w sporym stopniu się utożsamiam (choć nie zapominam o wielkich zasługach Kazimierza Górskiego): „To gość z klasą, od jego pojawienia w polskiej piłce zmieniło się wszystko. Ten facet nauczył Polaków góry przenosić, pokazał im, czym jest prawdziwa godność w sporcie i życiu. Oderwał też zawodników od tego naszego piekiełka, w którym roi się od zakompleksionych prowincjuszy, emocjonalnych kurdupli, którzy wszystkim rzucają kłody pod nogi. Przecież jeszcze do niedawna ludzie pokroju Jerzego Engela byli przeciw Beenhakkerowi. To typowa, polska zawiść”.

Robert Krzak
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Ranking stron