Lady Killers, czyli wojny w ringu, poza nim i na bankiecie
Jak już wiemy, na niedawnych mistrzostwach Europy w kick-boksingu  w portugalskim Porto nasza żeńsko-męska ekipa w K1 Rules, low kicku i formule light-contact wywalczyła 13 medali - 6 złotych, 3 srebrne i 4 brązowe. Wystartowało aż 447 zawodników z 30 krajów. Zajęliśmy drugie miejsce w klasyfikacji medalowej. Zachwyciły zwłaszcza nasze panie, bo przecież „najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny”.
 
Status quo
Nie byłem wczoraj w Warszawie. Nie zasiadłem na krzesełku w hotelu Sheraton razem z innymi działaczami rządzącymi naszym brudnym i śmierdzącym na kilometr w Europie futbolem, nie głosowałem (z czego się cieszę), nie oglądałem tych wszystkich gratulacji dla Laty.
 
Sen o złotych wisienkach
Wyrywanie medalowych kawałków z olimpijskiego tortu będzie dla Polaków bardzo mozolne

Gdybym miał wymienić polskiego sportowca lub sportsmenkę z co najmniej 70-procentowymi szansami na złoty medal w Pekinie, to obawiam się, że z czystym sumieniem podałbym tylko jedno nazwisko - Szymon Kołecki (zakładając, że nie przeszkodzą mu od dawna go trapiące problemy ze zdrowiem).
 
Strona główna arrow Piłka nożna arrow Dobry występ Dudka na Santiago Bernabeu
Dobry występ Dudka na Santiago Bernabeu Drukuj Email
03.01.2008.
 Real Madryt zagra w 1/8 finału Pucharu Króla. Podopieczni Bernda Schustera w 1/16 wyeliminowali trzecioligowe Alicante. Awans do tej fazy zagwarantowała sobie także FC Barcelona. Kibice zgromadzeni na Santiago Bernabeu do ostatniej minuty środowego rewanżu nie byli jednak pewni sukcesu swoich ulubieńców. 

Co prawda już w 31. minucie Arjen Robben dał "Królewskim" prowadzenie, a potem ten sam zawodnik mógł podwyższyć wynik spotkania, ale goście też mieli swoje szanse. W 41. minucie Real uratował Jerzy Dudek, jednak w 64. po uderzeniu głową Borjy musiał wyciągnąć piłkę z siatki. Remisem 1:1 zakończył się pierwszy mecz w Alicante.

Polski bramkarz jeszcze raz, w 78. minucie, pokazał się z dobrej strony, a wreszcie w doliczonym czasie gry zwycięstwo "Królewskim, którzy zagrali bez Ikera Casillasa, Fabia Cannavaro, Pepe, Wesleya Sneijdera, Mahamadou Diarry, Raula, Robinho i Ruuda van Nistelrooya, zapewnił Guti.  O awansie Katalończyków zadecydował już pierwszy mecz, w którym wygrali na wyjeździe z CD Alcoyano 3:0. W środowym rewanżu na Camp Nou niespodziewanie padł jednak remis 2:2.

Gospodarze już po 10. minutach prowadzili 2:0, a oba gole strzelił Santiago Ezquerro. Kontaktowe trafienie dla gości było dziełem Perony, który w 69. minucie wykorzystał rzut karny, a tuż przed końcem wyrównał Arnau.

Barcelona wystąpiła w tym spotkaniu bez kilku podstawowych zawodników. I tak zabrakło: Ronaldinho, Thierry'ego Henry, Samuela Eto'o, Andresa Iniesty, Rafaela Marqueza, Yai Toure, Gianluki Zambrotty, a Victor Valdes, Eric Abidal i Xavi spędzili mecz na ławce rezerwowych.

Niesamowite emocje przeżyli kibice na stadionie Ramona Sancheza Pizjuana. Broniąca trofeum Sevilla FC po dramatycznym meczu wygrała z trzecioligową Denią 4:3. Gospodarze szybko objęli dwubramkowe prowadzenie, ale w drugiej połowie niespodziewanie goście zdobyli trzy bramki. Ponieważ w pierwszym meczu padł remis 1:1, nawet gol Javiera Chevantona w 88. minucie nic Sevilli nie dawał. W doliczonym czasie gry zwycięstwo i awans swojemu zespołowi zapewnił Frederic Kanoute, który wykorzystał rzut karny.

W 1/8 zagrają także piłkarze Racingu Santander, którzy pokonali na własnym bosku Malagę 2:0. Euzebiusz Smolarek wyszedł w pierwszym składzie, ale gola nie strzelił.

(interia.pl) 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Ranking stron