Lady Killers, czyli wojny w ringu, poza nim i na bankiecie
Jak już wiemy, na niedawnych mistrzostwach Europy w kick-boksingu  w portugalskim Porto nasza żeńsko-męska ekipa w K1 Rules, low kicku i formule light-contact wywalczyła 13 medali - 6 złotych, 3 srebrne i 4 brązowe. Wystartowało aż 447 zawodników z 30 krajów. Zajęliśmy drugie miejsce w klasyfikacji medalowej. Zachwyciły zwłaszcza nasze panie, bo przecież „najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny”.
 
Status quo
Nie byłem wczoraj w Warszawie. Nie zasiadłem na krzesełku w hotelu Sheraton razem z innymi działaczami rządzącymi naszym brudnym i śmierdzącym na kilometr w Europie futbolem, nie głosowałem (z czego się cieszę), nie oglądałem tych wszystkich gratulacji dla Laty.
 
Sen o złotych wisienkach
Wyrywanie medalowych kawałków z olimpijskiego tortu będzie dla Polaków bardzo mozolne

Gdybym miał wymienić polskiego sportowca lub sportsmenkę z co najmniej 70-procentowymi szansami na złoty medal w Pekinie, to obawiam się, że z czystym sumieniem podałbym tylko jedno nazwisko - Szymon Kołecki (zakładając, że nie przeszkodzą mu od dawna go trapiące problemy ze zdrowiem).
 
Strona główna arrow Piłka nożna arrow Liga Mistrzów: zwycięstwo AS Romy i FC Liverpoolu
Liga Mistrzów: zwycięstwo AS Romy i FC Liverpoolu Drukuj Email
20.02.2008.
 W pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów AS Roma pokonała Real Madryt 2:1 (1:1). Polski bramkarz, Jerzy Dudek cały mecz spędził na ławce rezerwowych "Królewskich". W innym szlagierowym spotkaniu Liverpool pokonał Inter Mediolan 2:0, a bramki dla "The Reds" padły w ostatnich minutach meczu.

Mecz rozpoczął się od ataków Romy. W 3. minucie Francesco Totti uderzał z 11. metrów, ale jego strzał został zablokowany. Chwilę później to "Królewscy" cieszyli się z prowadzenia - Arjen Robben ładnie przedarł się lewą flanką i wystawił futbolówkę na 20. metr do Gutiego; ten zdecydował się na strzał, a tor lotu piłki zmienił Raul. Dla najlepszego strzelca w historii LM był to już 60. gol zdobyty w tych rozgrywkach. Jest on również rekordzistą w liczbie spotkań w tych prestiżowych rozgrywkach - we wtorek zagrał po raz 115.
Gospodarze od razu rzucili się do odrabiania strat i na efekty nie trzeba było długo czekać. W 24. minucie David Pizarro uderzał z 14. metrów, piłka odbiła się od jednego z obrońców "Królewskich" i wpadła do siatki bezradnego Casillasa. Do końca pierwszej połowy, pomimo okazji z obu stron, wynik nie uległ już zmianie.

W początkowych minutach drugiej odsłony to piłkarze Realu dyktowali warunki gry. Na skrzydle dobrze prezentował się Robben, jednak "Królewskim" brakowało wykończenia akcji. Gospodarze nastawili się na kontry. Po jednej z nich Alessandro Mancini znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarze gości i spokojnie zdobył drugą bramkę dla Romy. W ostatnich minutach piłkarze z Madrytu ruszyli do ataków. Najlepszą sytuację zmarnował w 80. minucie Ruud van Nistelrooy - Holender z kilku metrów trafił w słupek. W końcówce wicemistrzowie Włoch umiejętnie się bronili i potrafili utrzymać korzystny rezultat.

Przed meczem doszło do incydentu z udziałem włoskich chuliganów - kibic Realu został ugodzony nożem i przewieziono go do szpitala.

W innym spotkaniu FC Liverpool (pokonał na Anfield Road Inter Mediolan 2:0 (0:0). W meczu zdecydowanie lepsi byli podopieczni Rafaela Beniteza. Inter, szczególnie po tym jak w 30. minucie za drugą żółtą kartkę wyrzucony z boiska został Marco Materazzi, jedynie przeszkadzał gospodarzom w grze.

Pomimo ogromnej przewagi Liverpool długo nie potrafił znaleźć drogi do bramki Interu. Dopiero w końcówce spotkania, po rykoszecie, przy dużej dozie szczęścia, bramkę strzelił dla "The Reds" Holender Dirk Kuyt.

Kiedy wydawało się już, że mecz zakończy się skromnym 1:0, drugą bramkę dla gospodarzy strzelił spoza pola karnego kapitan zespołu Steven Gerrard, sprytnym, płaskim strzałem, tuż obok lewego słupka.

- Odnieśliśmy wspaniałe zwycięstwo, ale nie zapominajmy, że czeka nas rewanż na wyjeździe. Zyskaliśmy pewność siebie, ale Inter to świetny zespół - powiedział na konferencji menedżer "The Reds" Rafael Benitez.

- To wspaniały mecz dla drużyny, kibiców, zarządu klubu, ale przede wszystkich dla trenera. Nie damy się jednak ponieść emocjom - wtórował mu kapitan zespołu Gerrard.

(onet.pl) 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Ranking stron