Lady Killers, czyli wojny w ringu, poza nim i na bankiecie
Jak już wiemy, na niedawnych mistrzostwach Europy w kick-boksingu  w portugalskim Porto nasza żeńsko-męska ekipa w K1 Rules, low kicku i formule light-contact wywalczyła 13 medali - 6 złotych, 3 srebrne i 4 brązowe. Wystartowało aż 447 zawodników z 30 krajów. Zajęliśmy drugie miejsce w klasyfikacji medalowej. Zachwyciły zwłaszcza nasze panie, bo przecież „najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny”.
 
Status quo
Nie byłem wczoraj w Warszawie. Nie zasiadłem na krzesełku w hotelu Sheraton razem z innymi działaczami rządzącymi naszym brudnym i śmierdzącym na kilometr w Europie futbolem, nie głosowałem (z czego się cieszę), nie oglądałem tych wszystkich gratulacji dla Laty.
 
Sen o złotych wisienkach
Wyrywanie medalowych kawałków z olimpijskiego tortu będzie dla Polaków bardzo mozolne

Gdybym miał wymienić polskiego sportowca lub sportsmenkę z co najmniej 70-procentowymi szansami na złoty medal w Pekinie, to obawiam się, że z czystym sumieniem podałbym tylko jedno nazwisko - Szymon Kołecki (zakładając, że nie przeszkodzą mu od dawna go trapiące problemy ze zdrowiem).
 
Strona główna arrow Sporty zimowe arrow Zasłużone zwycięstwo Austriaków
Zasłużone zwycięstwo Austriaków Drukuj Email
25.02.2008.
 Za nami kolejny długi weekend ze skokami narciarskimi, pisząc precyzyjniej - z lotami narciarskimi. W piątek, sobotę i niedzielę skoczkowie rywalizowali zarówno indywidualnie jak i w drużynie o medale XX Mistrzostw Świata w lotach narciarskich. Skocznia mamucia im. Heiniego Klopfera dająca możliwość lotów daleko poza granicę 200 metrów była areną wspaniałych batalii, z których zwycięstwo wyszli Austriacy zgarniając dwa złote i jeden srebrny medal.
Martin Koch, Thomas Morgenstern, Andreas Kofler i Gregor Schlierenzauer objęli prowadzenie na samym początku zmagań i przez cały czas kontrolowali sytuację. W ośmiu skokach zgromadzili 1553,3 punktu. Za ich plecami toczyła się walka o srebrne medale. W końcu Finowie (1477 pkt.) okazali się lepsi od Norwegów (1453,2 pkt.).

Poza podium, z dużą stratą do medalistów znaleźli się Niemcy. Najmocniejszym punktem gospodarzy był Martin Schmitt. Polacy - jak można się było spodziewać, nie awansowali do drugiej serii. Poza Adamem Małyszem lądowali blisko. 10 miejsce to szczyt naszych możliwości w tym sezonie.

I seria:

W pierwszej grupie skoczków najlepiej spisał się Martin Koch. Wicemitrz Świata skoczył 214,5 metra. Daleko lądował też Janne Happonen. Jego 205,5 metra dało Finom drugie miesjce. Kamil Stoch był w swojej grupie dziewiąty i na takim też miejscu znajdowała się oczywiście nasza ekipa. Bardzo dobry skok oddał Antonin Hajek - 189,5 metra. Dzięki temu Czesi byli na czwartym miejscu za Norwegami. Z opresji musiał ratować się Robert Kranjec. Zachwiany lot i lądowanie na 85 metrze sprawiło że Słoweńcy zaczęli konkurs fatalnie.

Druga grupa to zaskakująco krókie loty większości zawodników. Niekorzystny wiatr pokrzyżował plany najmocniejszym drużynom, poza Austriakami. Thomas Morgenstern skoczył 192 a David Lazzaroni 190,5. Piotr Żyła spisał się niewiele lepiej od Stocha. Czesi awansowali na miejsce 3 a Francuzi na 5.

Po trzeciej grupie zawodników nasza sytuacja była już fatalna. Stefan Hula podobnie jak kilku innych skoczków zupełnie zepsuł swą próbę - 120 metrów. Po tym skoku Austria po 2 skokach miała już więcej punktów niż Polska po trzech. Nasza reprezentacja spadła na 10 miejsce. Najdalej ladowali Martin Schmitt - 183,5 i Tom Hilde 184. Skok Andreasa Koflera na 181 metrów pozwolił Austriakom zachować bezpieczną przewagę. Norwegowie wyszli na drugie miejsce a Finowie odzyskali trzecie.

Przed czwartą grupą skoczków podniesono najazd aż do belki 37. Dalekie loty rozpoczął Adam Małysz - 199 metrów. Janne Ahonen osiągnął 195,5. Metr dalej lądował Andres Jacobsen. Małysza pokonał tylko świeżo upieczony Mistrz Świata w lotach - Gregor Schlierenzauer - 206,5 metra. Mimo znakomitego wyniku Mistrza z Wisły musieliśmy się pożegnać z awansem do finału.Borek Sedlak skoczył tylko 155 metrów i upadł po wylądowaniu. To spowodowało, że wyprzedzili ich Niemcy. Ósme - "bezpieczne" miejsce zajęli Francuzi. Nie udało się to Szwajcarom i Słoweńcom.

II seria:

W pierwszej grupie ponownie znokautował rywali Koch - 210,5 metra. Austria bezpiecznie prowadziła, za ich plecami Finowie wyprzedzili Norwegów. Drugą grupę wygrał Harri Olli - 196 metrów i pomógł swej drużynie umocnić się na drugim miejscu. Przed trzecią grupą ponownie podniesiono najazd na 40 belkę. Zaowocowało to dłuższymi skokami: Schmitt 203 metry, Hautamaeki - 201,5, Hilde 206. Dla ostatniej grupy skoczków znów obniżono belkę. Nie zmieniła ona zasadniczo sytuacji. Anders Jacobsen skoczył zbyt krótko by zagrozić Finom. Janne Ahonen zrobił swoje i zachował wystarczającą przewagę. Gregor Schlierenzauer zakończył zawody naprawdę mocnym akcentem. 217 metrów to był najdłuższy skok całego konkursu. Tym skokiem 18letni zawodnik przypieczętował swą supremację w Oberstdorfie.

(skijumping.pl) 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Ranking stron