Lady Killers, czyli wojny w ringu, poza nim i na bankiecie
Jak już wiemy, na niedawnych mistrzostwach Europy w kick-boksingu  w portugalskim Porto nasza żeńsko-męska ekipa w K1 Rules, low kicku i formule light-contact wywalczyła 13 medali - 6 złotych, 3 srebrne i 4 brązowe. Wystartowało aż 447 zawodników z 30 krajów. Zajęliśmy drugie miejsce w klasyfikacji medalowej. Zachwyciły zwłaszcza nasze panie, bo przecież „najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny”.
 
Status quo
Nie byłem wczoraj w Warszawie. Nie zasiadłem na krzesełku w hotelu Sheraton razem z innymi działaczami rządzącymi naszym brudnym i śmierdzącym na kilometr w Europie futbolem, nie głosowałem (z czego się cieszę), nie oglądałem tych wszystkich gratulacji dla Laty.
 
Sen o złotych wisienkach
Wyrywanie medalowych kawałków z olimpijskiego tortu będzie dla Polaków bardzo mozolne

Gdybym miał wymienić polskiego sportowca lub sportsmenkę z co najmniej 70-procentowymi szansami na złoty medal w Pekinie, to obawiam się, że z czystym sumieniem podałbym tylko jedno nazwisko - Szymon Kołecki (zakładając, że nie przeszkodzą mu od dawna go trapiące problemy ze zdrowiem).
 
Dudek radzi Drukuj Email
28.02.2008.
 Równo sto dni przed finałami mistrzostwo Europy Jerzy Dudek ostrzega przyszłych kadrowiczów, by nie myśleli o tym turnieju. - Żeby nie myśleli na razie o tej imprezie! Przed mistrzostwami w Korei, już od lutego wszyscy kalkulowali - przestrzega bramkarz Reau Madryt.

34-letni zawodnik dodaje: - W sparingach piłkarze podświadomie myślą o kontuzji, do tego dochodzą spekulacje: kto pojedzie, a kto zostanie w domu? To wszystko dręczy zawodników, powoduje u nich uraz psychiczny. Przegrywa się sparing, pojawia się krytyka w mediach i zaczynają się problemy - stwierdza Dudek. Zdaniem bramkarza "Królewskich" do turnieju powinno podchodzić się "z dnia na dzień, bez zbytniego kombinowania".

Piłkarz przywołuje przykład Duńczyków, którzy w 1992 roku pojechali na turniej do Szwecji zamiast reprezentacji Jugosławii. Niespodziewanie to oni z marszu ograli całą piłkarską Europę.

Dudek uważa również, że holenderski selekcjoner naszej kadry gwarantuje sprawiedliwy wybór zawodników na imprezę w Austrii i Szwajcarii.

- Nie będzie manipulacji i pukania menedżerów do drzwi. Beenhakker byłby samobójcą, gdyby już teraz ogłosił, kogo zabierze. Zamkniętą selekcję już przerabialiśmy. Dobrze, że pojawiła się grupa zawodników z Orange Ekstraklasy, których także zabiera się na zgrupowania. W Polsce runda dopiero się rozpoczyna i nie można wykluczyć kontuzji któregoś z kadrowiczów. Do reprezentacji na Euro w ostatniej chwili może wskoczyć 2-3 ligowców - kończy Jerzy Dudek.

(tvn24.pl) 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Ranking stron