Lady Killers, czyli wojny w ringu, poza nim i na bankiecie
Jak już wiemy, na niedawnych mistrzostwach Europy w kick-boksingu  w portugalskim Porto nasza żeńsko-męska ekipa w K1 Rules, low kicku i formule light-contact wywalczyła 13 medali - 6 złotych, 3 srebrne i 4 brązowe. Wystartowało aż 447 zawodników z 30 krajów. Zajęliśmy drugie miejsce w klasyfikacji medalowej. Zachwyciły zwłaszcza nasze panie, bo przecież „najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny”.
 
Status quo
Nie byłem wczoraj w Warszawie. Nie zasiadłem na krzesełku w hotelu Sheraton razem z innymi działaczami rządzącymi naszym brudnym i śmierdzącym na kilometr w Europie futbolem, nie głosowałem (z czego się cieszę), nie oglądałem tych wszystkich gratulacji dla Laty.
 
Sen o złotych wisienkach
Wyrywanie medalowych kawałków z olimpijskiego tortu będzie dla Polaków bardzo mozolne

Gdybym miał wymienić polskiego sportowca lub sportsmenkę z co najmniej 70-procentowymi szansami na złoty medal w Pekinie, to obawiam się, że z czystym sumieniem podałbym tylko jedno nazwisko - Szymon Kołecki (zakładając, że nie przeszkodzą mu od dawna go trapiące problemy ze zdrowiem).
 
Strona główna arrow Pozostałe dyscypliny arrow Kryterium Asów: Gollob bezkonkurencyjny
Kryterium Asów: Gollob bezkonkurencyjny Drukuj Email
01.04.2008.
 Nic się nie zmieniło przez ostatnie cztery lata, kiedy Tomasza Golloba nie było wśród uczestników Kryterium Asów. "Wróciłem, pojechałem, zwyciężyłem... po raz czternasty" - mógłby rzec najlepszy polski żużlowiec. Jedyny punkt Gollob stracił w inauguracyjnym wyścigu, kiedy z bardzo szybkiego zewnętrznego pola uciekł mu Damian Baliński. Po trzech seriach z kompletem punktów przewodził stawce 18-letni mistrz świata juniorów i reprezentant miejscowej Polonii, Emil Sajfutdinow. Młody Rosjanin i Gollob spotkali się w XIII wyścigu - stary mistrz swoim zwyczajem po "orbicie" wyszedł na prowadzenie i odjechał juniorowi na kilkanaście metrów. Obaj zrównali się punktami, ale Emila czekał jeszcze XIX wyścig i pojedynek z również aspirującym na podium Tomaszem Chrzanowskim. Sajfutdinow był lepszy, ale obu wyprzedził Wiesław Jaguś i Gollob bez barażu udał się na podium po odbiór Wieczystej Nagrody "Gazety Pomorskiej" - przechodniego trofeum turnieju.

Choć to dopiero początek sezonu, kibice obejrzeli bardzo dobre zawody z dużą liczbą wyprzedzeń, za to bez żadnego upadku, defektu czy wykluczenia. Stuprocentowa skuteczność dojeżdżania żużlowców do mety, to rzadkość nawet w szczycie sezonu, kiedy zawodnicy są w pełni rozjeżdżeni!

Tomasz Gollob: - Bardzo się cieszę ze zwycięstwa i chcę z tego miejsca zdementować wszystkie plotki, że myślę o zakończeniu kariery. Dziś zacząłem od porażki z doświadczonym Balińskim, z którym nie wstyd przegrać. Potem starałem się jechać równo i szykowałem się na bieg dodatkowy, ale ostatecznie nie był on potrzebny.

Emil Sajfutdinow: - Chciałem dziś wygrać, ale drugie miejsce też jest dobre. W wyścigu z Tomkiem Gollobem trochę mi motor nie szedł. Jestem zadowolony ze swojej jazdy

Tomasz Chrzanowski: - Święta spędziłem w łóżku - dopadła mnie grypa jelitowa. Postawił mnie na nogi zaprzyjaźniony lekarz z Gdańska, pompując przez 2,5 godziny kroplówkę z antybiotykiem. Straciłem na wadze, ale powoli powracam do zdrowia. Tym bardziej jestem zadowolony z jazdy, zajętej pozycji i optymistycznego rozpoczęcia sezonu!

(wp.pl)

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Ranking stron