Lady Killers, czyli wojny w ringu, poza nim i na bankiecie
Jak już wiemy, na niedawnych mistrzostwach Europy w kick-boksingu  w portugalskim Porto nasza żeńsko-męska ekipa w K1 Rules, low kicku i formule light-contact wywalczyła 13 medali - 6 złotych, 3 srebrne i 4 brązowe. Wystartowało aż 447 zawodników z 30 krajów. Zajęliśmy drugie miejsce w klasyfikacji medalowej. Zachwyciły zwłaszcza nasze panie, bo przecież „najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny”.
 
Status quo
Nie byłem wczoraj w Warszawie. Nie zasiadłem na krzesełku w hotelu Sheraton razem z innymi działaczami rządzącymi naszym brudnym i śmierdzącym na kilometr w Europie futbolem, nie głosowałem (z czego się cieszę), nie oglądałem tych wszystkich gratulacji dla Laty.
 
Sen o złotych wisienkach
Wyrywanie medalowych kawałków z olimpijskiego tortu będzie dla Polaków bardzo mozolne

Gdybym miał wymienić polskiego sportowca lub sportsmenkę z co najmniej 70-procentowymi szansami na złoty medal w Pekinie, to obawiam się, że z czystym sumieniem podałbym tylko jedno nazwisko - Szymon Kołecki (zakładając, że nie przeszkodzą mu od dawna go trapiące problemy ze zdrowiem).
 
Strona główna arrow Felietony arrow Jowialny kontroler piekła
Jowialny kontroler piekła Drukuj Email
17.04.2008.
Jeśli traktować świetny humor trenera jako dobry omen, to zwycięzcą sobotniego eliminatora do tytułu IBF w kategorii junior ciężkiej będzie Tomasz Adamek. Przygotowujący „Górala” (wraz z Ireneuszem Przywarą) do walki z O”Neilem „Give ‘em Hell” Bellem Andrzej Gmitruk żartuje sobie z gróźb Jamajczyka, nawiązujących do jego pseudonimu „Zgotuj im piekło”. Wie, iż to zwykła gadka-szmatka dla przestraszenia rywala oraz podgrzania atmosfery i komentuje, śmiejąc się od ucha do ucha: „Bell mówił, że w Katowicach zrobi Tomkowi piekło. Myli się, to ja kontroluję ten teren”.  

ZŁAMANY NOS WOJOWNIKA



Najlepszy od lat polski trener bokserski, który niemal 20 lat temu stał w narożniku Andrzeja Gołoty, gdy zdobywał on brązowy medal na igrzyskach olimpijskich w Seulu, zna „sweet science” od podszewki i świetnie zdaje sobie sprawę, że piekielnie mocno bijący „Dzwon” to najgroźniejszy rywal w karierze Tomka. Jednak nie jest to dla niego żadna trauma. Co więcej, w wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego” powiedział, że ma dla Bella.... pocieszenie: „Jeśli przegra z Tomkiem w Spodku, to kibice na pewno go pokochają”.

Dobry humor Gmitruka wynika zapewne z faktu, że udało się w końcu sprowadzić wartościowych sparingpartnerów (m. in. byłego czempiona Arthura Williamsa, który 2-krotnie walczył z Bellem). Wcześniej jowialnemu trenerowi nie było do śmiechu, gdyż promująca Tomka znana amerykańska „stajnia” Main Events miała z tym problemy. Nie był chyba także do końca przekonany, że po zaledwie dwóch pojedynkach w junior ciężkiej (z których drugi toczył tak naprawdę z lekko podtuczonym, w dodatku dość przeciętnym, pięściarzem wagi półciężkiej) Adamek powinien rzucić rękawicę niedawnemu królowi „cruiserów”.

Jednak, choć jeszcze kilka tygodni temu, gdy rozmawiałem z trenerem po gali w Dzierżoniowie, odniosłem wrażenie, że zżera go niepewność, teraz wiele wskazuje na to, iż bardzo solidne treningi, i dogłębna obserwacja walk Bella, wlały w jego serce nadzieję. Znany ze znakomitego analizowania słabych i mocnych stron rywali Gmitruk zdaje się mieć skuteczną receptę na pokonanie Jamajczyka.
„To bardzo wszechstronny bokser. Prawy krzyżowy i lewy sierp to jego firmowa akcja. Poza tym świetnie się broni, nawet jeśli padnie na deski, to potrafi wstać i wygrać. My przeciwstawiamy mu europejski styl boksu, oparty na lewym prostym i dobrej pracy na nogach. Pamiętajmy, że Tomek jest ciągle bardzo szybki i dużo silniejszy niż w ostatnich walkach. Taktyka będzie się zmieniać w zależności od potrzeb. Na pewno trzeba uważać na początku, a później starać się eliminować atuty Bella. Zobaczymy, co on zrobi i będziemy kontratakować”.

Gmitruk wie jednak, że takie rozważania to tylko teoria.
„Tak to sobie wyobrażam, ale to boks, a nie koszykówka czy piłka nożna, gdzie masz do pomocy kolegów. Jesteś sam przez te dwanaście cholernych rund. I musisz dać radę!”.
 Trener, nawet jeśli wciąż gdzieś w głębi ma obawy o szanse Adamka, sprawia wrażenie faceta przekonanego, że górą będzie jego zawodnik. Bez problemu zbija argumenty, że w walkach z Briggsem „Góral” inkasował zbyt wiele ciosów i w starciu z jeszcze mocniej bijącym panczerem z Jamajki może skończyć się to fatalnie.
„Tomek ma dobry refleks. Poza tym, na sparingach nie przyjmował ciosów. Ja się o niego nie boję. On też nie. To jest wojna. Wychodzimy razem na front i musimy sobie wzajemnie zaufać. Adamek to bokser kompletny. Bez problemów zmienia taktykę podczas walki. I ma jeszcze coś: potrafi przewidzieć ruchy rywala. To dar. Poz tym on ma swój cel i do niego dąży. Spójrzmy, w jakich okolicznościach zdobył pas mistrzowski. Pojechał do USA, których zupełnie nie znał. I choć bił się ze złamanym nosem, wygrał. To o czymś świadczy- Tomek jest wojownikiem”.
 
RADOSNY KONIEC DMUCHANIA

O zwycięstwie Adamka przekonany jest również brązowy medalista olimpijski z Moskwy (1980) Krzysztof Kosedowski. Podczas rozmowy ze mną stwierdził, że nie tylko nie ma obaw przed pierwszym bardzo poważnym testem Tomka w wadze cruiser, której limit jest o ponad 11 kg wyższy niż kategorii półciężkiej, ale wręcz cieszy się, że „Góral” skończył „dmuchać” wagę.

„Przez wiele lat zbijałem po kilka kilogramów i wiem, jak wielkie to obciążenie – nie tylko dla organizmu, ale i dla psychiki. Zamiast skupić się na przygotowaniach, człowiek zaprząta sobie głowę kaloriami i gramami.
W walce z Chadem Dawsonem było widać, że Tomek poświęcił na osiagnięcie limitu półciężkiej mnóstwo energii – przegrał bardziej z własnym organizmem niż z rywalem. Dalsze duszenie wagi byłoby głupotą. Adamek waży na co dzień około 94 kg i kategoria cruiser jest dla niego idealna. Wiem, że Bell bije ze 2 razy mocniej, ale myślę, że Tomek zdoła mu narzucić swój styl walki. Ponieważ nie jestem hazardzistą, nie obstawię zwycięstwa Adamka u bukmacherów, ale wierzę, nie tylko jako jego rodak i kolega, że sobie poradzi”.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Ranking stron