Lady Killers, czyli wojny w ringu, poza nim i na bankiecie
Jak już wiemy, na niedawnych mistrzostwach Europy w kick-boksingu  w portugalskim Porto nasza żeńsko-męska ekipa w K1 Rules, low kicku i formule light-contact wywalczyła 13 medali - 6 złotych, 3 srebrne i 4 brązowe. Wystartowało aż 447 zawodników z 30 krajów. Zajęliśmy drugie miejsce w klasyfikacji medalowej. Zachwyciły zwłaszcza nasze panie, bo przecież „najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny”.
 
Status quo
Nie byłem wczoraj w Warszawie. Nie zasiadłem na krzesełku w hotelu Sheraton razem z innymi działaczami rządzącymi naszym brudnym i śmierdzącym na kilometr w Europie futbolem, nie głosowałem (z czego się cieszę), nie oglądałem tych wszystkich gratulacji dla Laty.
 
Sen o złotych wisienkach
Wyrywanie medalowych kawałków z olimpijskiego tortu będzie dla Polaków bardzo mozolne

Gdybym miał wymienić polskiego sportowca lub sportsmenkę z co najmniej 70-procentowymi szansami na złoty medal w Pekinie, to obawiam się, że z czystym sumieniem podałbym tylko jedno nazwisko - Szymon Kołecki (zakładając, że nie przeszkodzą mu od dawna go trapiące problemy ze zdrowiem).
 
Strona główna arrow Pozostałe dyscypliny arrow Polish Poker Tour - relacja Adama Szalaka
Polish Poker Tour - relacja Adama Szalaka Drukuj Email
21.04.2008.
Polish Poker Tour to cykl turniejów ogólnopolskich, coś na wzór EPT, jednak na zdecydowanie mniejszą skalę, z mikro wpisowym, w porównaniu do najwyższych rangą turniejów europejskich i światowych. Zrzesza „czołówkę” polskiego pokera: grają tam tacy zawodnicy, jak Góral, Krawiec, Warsaw czy Roni – najlepszy Polak na EPT'08 w Warszawie.

PPT to najwyższy rangą cykl turniejów w Polsce i póki co – jedyny. W turnieju startuje zazwyczaj ponad 100 zawodników i zawodniczek. Prowadzony jest ranking, z którego czołówka na koniec sezonu jest bardzo atrakcyjnie nagradzana.

Turnieje PPT gromadzą ludzi z całej Polski, w każdym turnieju widać ciągle nowe twarze – w pokera w Polsce gra coraz więcej ludzi.

Ostatnia edycja, w której wziąłem udział (i jednocześnie przedostatnia z cyklu) odbyła się w Warszawie , w kasynie Olimpic, w hotelu Hilton – już to podwyższa rangę eventu, który zazwyczaj organizowany jest w miejscach, jak hale sportowe, sale bankietowe czy konferencyjne w hotelach. Startujemy ze stackiem równym 10000 żetonów, blindy trwają na początku 30 minut.

Dzień pierwszy – sobota. Losowanie oraz początek gier. Przy stole siedzę z takimi zawodnikami, jak Warebel (obecny lider rankingu PPT), jeden z redaktorów Card Player Polska, nie zabrakło też zawodników z ego pokerowym latającym gdzieś wysoko w powietrzu (uwielbiam grać z takimi). Na samym początku nakładam okulary, zakrywam dłońmi usta i szyję i wpatruję się w przeciwników, analizując krok po kroku ich poczynania.

Sprawą, która bardzo mnie dziwi i jednocześnie szokuje, to fakt, iż ów redaktor zamiast zająć się pokerem w pełnym brzmieniu, poświęca się czytaniu miesięcznika nie patrząc na nic poza tym, od czasu do czasu odkrywając karty i podejmując decyzje (szczególnie dziwi to, że takie zachowanie widać na każdym turnieju z cyklu PPT). To jest zachowanie żenujące i karygodne i nie boję się przy tym tak mocnych słów. Pisanie artykułów, porady eksperckie, jak by nie było – pewien autorytet pokerowy z czymś chyba powinien mieć możliwość być utożsamianym. Domniemam, że czysty przypadek postawił tego człowieka w tym, a nie innym miejscu. Trudno mi jest wyobrazić jak można pisać na temat czegoś, co robi się niechlujnie i nie umie się samemu prawidłowo tego wykonywać. Zakładam, że ktoś znający reguły prawidłowości i skuteczności nie porzuca ich z lenistwa czy innych błahych powodów. Wnioskuję zatem, że owe zachowanie wynika z braku wiedzy i doświadczenia. Nie jest to jedyny zawodnik nie wiedzący jak wiele daje obserwacja i jak wielu informacji możemy uzyskać z analizy zachowania przeciwnika przy stole.


 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Ranking stron