Lady Killers, czyli wojny w ringu, poza nim i na bankiecie
Jak już wiemy, na niedawnych mistrzostwach Europy w kick-boksingu  w portugalskim Porto nasza żeńsko-męska ekipa w K1 Rules, low kicku i formule light-contact wywalczyła 13 medali - 6 złotych, 3 srebrne i 4 brązowe. Wystartowało aż 447 zawodników z 30 krajów. Zajęliśmy drugie miejsce w klasyfikacji medalowej. Zachwyciły zwłaszcza nasze panie, bo przecież „najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny”.
 
Status quo
Nie byłem wczoraj w Warszawie. Nie zasiadłem na krzesełku w hotelu Sheraton razem z innymi działaczami rządzącymi naszym brudnym i śmierdzącym na kilometr w Europie futbolem, nie głosowałem (z czego się cieszę), nie oglądałem tych wszystkich gratulacji dla Laty.
 
Sen o złotych wisienkach
Wyrywanie medalowych kawałków z olimpijskiego tortu będzie dla Polaków bardzo mozolne

Gdybym miał wymienić polskiego sportowca lub sportsmenkę z co najmniej 70-procentowymi szansami na złoty medal w Pekinie, to obawiam się, że z czystym sumieniem podałbym tylko jedno nazwisko - Szymon Kołecki (zakładając, że nie przeszkodzą mu od dawna go trapiące problemy ze zdrowiem).
 
Strona główna arrow Motosport arrow GP Szwecji: oszukali Golloba
GP Szwecji: oszukali Golloba Drukuj Email
27.05.2008.
 Grand Prix w Goeteborgu zapamiętamy nie tylko ze względu na liczne upadki i dziury w torze, ale też przez jedną z decyzji sędziego z Anglii.

W 16. biegu trzej zawodnicy, w tym Tomasz Gollob, płynnie ruszyli do wyścigu. Na mecie został Anglik Scott Nicholls, który próbował ukraść start i zerwał taśmę. Arbiter Anthony Steel nakazał powtórkę biegu w pełnym składzie. - Takich arbitrów powinno się eliminować - uważa Krzysztof Cegielski, żużlowy ekspert. - Steel powinien pójść na emeryturę, bo jeśli ktoś popełnia takie błędy, to znaczy, że albo nie zna przepisów, albo chce danemu zawodnikowi pomóc.

Mirosław Kowalik, były żużlowiec, a obecnie trener też krytycznie ocenia decyzję Steela. - Taśma to wykluczenie. Nicholls został na starcie, więc sam się ukarał. Pozostała trójka powinna kontynuować jazdę. Przez arbitra Gollob stracił pewne trzy punkty. Gdyby je miał, to mógłby wylosować inne, lepsze pole startowe w półfinale - dowodzi Kowalik.

Nie ma wątpliwości, że Anglicy oszukali Golloba. Nicholls dostał od sędziego drugą szansę, choć kompletnie na to nie zasłużył. Niepokojące jest to, że w trzech tegorocznych Grand Prix mieliśmy już dwa sędziowskie skandale. Przypomnijmy, że w Lesznie arbiter Frank Ziegler dał się nabrać na artystyczny upadek Nickiego Pedersena.

 

sport.wp.pl (Przegląd Sportowy) 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Ranking stron