Lady Killers, czyli wojny w ringu, poza nim i na bankiecie
Jak już wiemy, na niedawnych mistrzostwach Europy w kick-boksingu  w portugalskim Porto nasza żeńsko-męska ekipa w K1 Rules, low kicku i formule light-contact wywalczyła 13 medali - 6 złotych, 3 srebrne i 4 brązowe. Wystartowało aż 447 zawodników z 30 krajów. Zajęliśmy drugie miejsce w klasyfikacji medalowej. Zachwyciły zwłaszcza nasze panie, bo przecież „najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny”.
 
Status quo
Nie byłem wczoraj w Warszawie. Nie zasiadłem na krzesełku w hotelu Sheraton razem z innymi działaczami rządzącymi naszym brudnym i śmierdzącym na kilometr w Europie futbolem, nie głosowałem (z czego się cieszę), nie oglądałem tych wszystkich gratulacji dla Laty.
 
Sen o złotych wisienkach
Wyrywanie medalowych kawałków z olimpijskiego tortu będzie dla Polaków bardzo mozolne

Gdybym miał wymienić polskiego sportowca lub sportsmenkę z co najmniej 70-procentowymi szansami na złoty medal w Pekinie, to obawiam się, że z czystym sumieniem podałbym tylko jedno nazwisko - Szymon Kołecki (zakładając, że nie przeszkodzą mu od dawna go trapiące problemy ze zdrowiem).
 
Strona główna arrow Pozostałe dyscypliny arrow Ian Frazer zdradza nam swoje tajemnice.
Ian Frazer zdradza nam swoje tajemnice. Drukuj Email
01.06.2008.

 Ian Frazer, jeden z czołowych graczy w świecie pokera. Komentator telewizyjnych rozgrywek pokerowych. Zwycięzca wielu prestiżowych turniejów, z sumą wygranych przekraczającą kwotę $940,000. zdradza nam dzisiaj tajemnice swojego sukcesu.

Jak rozpoczęła się Pana kariera w pokerowym świecie, czy miał Pan nauczyciela? 

Przygodę z kartami rozpocząłem będąc jeszcze w wieku dziecięcym. Razem z rówieśnikami graliśmy w przeróżne gry karciane. Był to jednak poker i jego odmiany, które dziś wszyscy doskonale znamy, czyli Texas Hold’em i Omaha. W późniejszym okresie życia często odwiedzałem ze znajomymi kluby golfowe. Właśnie tam, po partyjce golfa spotykaliśmy się w klubie, gdzie graliśmy w przeróżne gry karciane, oczywiście zaliczał się do nich również poker, jednak nadal nie był to Hold’em czy Omaha. Pewnego razu jeden z moich przyjaciół zabrał mnie do Las Vegas. Nie mogłem uwierzyć w to, co tam zobaczyłem. Niesamowita atmosfera, wspaniali ludzie. Zauroczyło mnie wszystko co wiąże się z pokerem, to było to! Po powrocie do domu nie pozostało mi nic innego jak rozpocząć prawdziwą przygodę, jaką do dziś jest dla mnie poker. Wiedziałem już o grach on-line, więc nie tracąc czasu, ściągnąłem odpowiednie oprogramowanie i zacząłem grać. Miałem dużo szczęścia. W jednym z moich pierwszych turniejów, który obecnie można zobaczyć w telewizji, wygrałem pól miliona dolarów.

 

Dalszy ciąg artykułu TUTAJ



 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Ranking stron