Lady Killers, czyli wojny w ringu, poza nim i na bankiecie
Jak już wiemy, na niedawnych mistrzostwach Europy w kick-boksingu  w portugalskim Porto nasza żeńsko-męska ekipa w K1 Rules, low kicku i formule light-contact wywalczyła 13 medali - 6 złotych, 3 srebrne i 4 brązowe. Wystartowało aż 447 zawodników z 30 krajów. Zajęliśmy drugie miejsce w klasyfikacji medalowej. Zachwyciły zwłaszcza nasze panie, bo przecież „najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny”.
 
Status quo
Nie byłem wczoraj w Warszawie. Nie zasiadłem na krzesełku w hotelu Sheraton razem z innymi działaczami rządzącymi naszym brudnym i śmierdzącym na kilometr w Europie futbolem, nie głosowałem (z czego się cieszę), nie oglądałem tych wszystkich gratulacji dla Laty.
 
Sen o złotych wisienkach
Wyrywanie medalowych kawałków z olimpijskiego tortu będzie dla Polaków bardzo mozolne

Gdybym miał wymienić polskiego sportowca lub sportsmenkę z co najmniej 70-procentowymi szansami na złoty medal w Pekinie, to obawiam się, że z czystym sumieniem podałbym tylko jedno nazwisko - Szymon Kołecki (zakładając, że nie przeszkodzą mu od dawna go trapiące problemy ze zdrowiem).
 
Strona główna arrow Piłka nożna arrow Polska - Chorwacja: nie wszystko jeszcze stracone
Polska - Chorwacja: nie wszystko jeszcze stracone Drukuj Email
16.06.2008.
 Polska nie tylko musi wysoko wygrać z Chorwacją w ostatnim meczu fazy grupowej mistrzostw Europy w Austrii i Szwajcarii, ale musi liczyć jeszcze na to, że Austriacy pokonają Niemców.

Po zremisowanym 1:1 spotkaniu z Austriakami i przegranej z Niemcami 0:2 Polacy mają już tylko iluzoryczne szanse awansu do ćwierćfinału. Początkowo nawet holenderski trener Leo Beenhakker stwierdził, że "odpadliśmy właśnie z turnieju", ale gdy ochłonął oznajmił: "nie wszystko jeszcze stracone, musimy walczyć do końca".

Chorwacki szkoleniowiec Slaven Bilic prawdopodobnie wystawi przeciwko Polakom mocno zmieniony skład. Zabraknie zapewne wszystkich, którzy mają na swoim koncie żółte kartki, a takich zawodników jest czterech - obrońcy Robert Kovac i Josip Simunic oraz pomocnicy Darijo Srna i lider drużyny Luka Modric.
"Nie jestem idiotą i nie mam zamiaru ryzykować w momencie, gdy awans mamy już zapewniony. Jednak nie oznacza to, że spotkanie z Polską traktujemy ulgowo. Wierzymy, że rozegramy dobry pojedynek i będziemy walczyć do końca, bo gramy głównie dla kibiców" - powiedział 39-letni Bilic.

Szkoleniowiec nie chciał podać składu, ale wiadomo, że na pewno na boisko wybiegnie rekordzista pod względem gry w narodowym zespole, Dario Simic, który po raz 99. ubierze reprezentacyjną koszulkę i będzie kapitanem. Nie zabraknie także bramkarza Stipe Pletikosy, pomocnika Ivana Rakitica, obrońcy Danijela Pranjica i napastnika Mladena Petrica.

"W takim ustawieniu jeszcze nigdy nie zagraliśmy, ale ufam tym graczom, inaczej w ogóle bym ich nie powoływał na turniej" - podkreślił Bilic.

Świadomi tego, że Chorwacja nie wybiegnie w najmocniejszym składzie są polscy piłkarze. "To nic nie znaczy. Musimy wygrać, bez znaczenia, czy przyjdzie nam rywalizować z reprezentacją A, czy E" - podkreślił obrońca Michał Żewłakow.

W wyjściowej jedenastce podopiecznych Bilica wystąpi prawdopodobnie także Ivan Klasnic. Będzie to historyczny występ piłkarza, bowiem jeszcze nigdy na wielkim turnieju nie zagrał zawodnik, który ma za sobą transplantację nerki.

"Dla mnie już samo powołanie na Euro było czymś szczególnym. Nie marzyłem nawet o tym, że mógłbym wybiec na murawę. Czuję się jak dziecko, które dostało upragnionego cukierka" - wyznał Klasnic.

65-letni Beenhakker ma do dyspozycji wszystkich piłkarzy oprócz kontuzjowanego Macieja Żurawskiego.

"Na pewno wybiorę tym razem bardziej ofensywny wariant. Potrzebujemy bramek. Nie jesteśmy w najlepszej sytuacji, ale nie można jej już zmienić, dlatego musimy postawić wszystko na jedną kartę" - powiedział polski selekcjoner.

Podobnego zdania są zawodnicy. "To jasne, że musimy zagrać bardziej ofensywnie. Nie należy kombinować i myśleć nad taktyką, a po prostu przedzierać się w pole karne" - podkreślił Mariusz Lewandowski.

Mecz Polski z Chorwatami odbędzie się w poniedziałek o godzinie 20.45 w Klagenfurcie. W tym samym czasie Austria w Wiedniu zmierzy się z Niemcami.

Prognozowane składy:

Polska: 1-Artur Boruc; 13-Marcin Wasilewski, 14-Michał Żewłakow, 6-Jacek Bąk, 4-Paweł Golański; 17-Wojciech Łobodziński, 5-Dariusz Dudka, 18-Mariusz Lewandowski, 8-Jacek Krzynowek; 7-Euzebiusz Smolarek, 20-Roger Guerreiro

Chorwacja: 1-Stipe Pletikosa; 2-Dario Simic, 6-Hrvoje Vejic, 15-Dario Knezevic, 22-Danijel Pranjic; 16-Jerko Leko, 13-Nikola Pokrivac, 8-Ognjen Vukojevic, 7-Ivan Rakitic; 21-Mladen Petric, 17-Ivan Klasnic

Sędziowie: Kyros Vassaras, asystenci: Dimitris Bozatzidis i Dimitris Saraidaris (wszyscy Grecja), techniczny: Olegario Benquerenca (Portugalia).

Stadion: Woerthersee w Klagenfurcie (30 000).

Początek: 16 czerwca, godzina 20.45

sport.onet.pl (PAP) 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Ranking stron