Lady Killers, czyli wojny w ringu, poza nim i na bankiecie
Jak już wiemy, na niedawnych mistrzostwach Europy w kick-boksingu  w portugalskim Porto nasza żeńsko-męska ekipa w K1 Rules, low kicku i formule light-contact wywalczyła 13 medali - 6 złotych, 3 srebrne i 4 brązowe. Wystartowało aż 447 zawodników z 30 krajów. Zajęliśmy drugie miejsce w klasyfikacji medalowej. Zachwyciły zwłaszcza nasze panie, bo przecież „najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny”.
 
Status quo
Nie byłem wczoraj w Warszawie. Nie zasiadłem na krzesełku w hotelu Sheraton razem z innymi działaczami rządzącymi naszym brudnym i śmierdzącym na kilometr w Europie futbolem, nie głosowałem (z czego się cieszę), nie oglądałem tych wszystkich gratulacji dla Laty.
 
Sen o złotych wisienkach
Wyrywanie medalowych kawałków z olimpijskiego tortu będzie dla Polaków bardzo mozolne

Gdybym miał wymienić polskiego sportowca lub sportsmenkę z co najmniej 70-procentowymi szansami na złoty medal w Pekinie, to obawiam się, że z czystym sumieniem podałbym tylko jedno nazwisko - Szymon Kołecki (zakładając, że nie przeszkodzą mu od dawna go trapiące problemy ze zdrowiem).
 
Strona główna arrow Felietony arrow Cyborg połknie playboya
Cyborg połknie playboya Drukuj Email
18.07.2008.
Chłodna analiza zaprowadzi Roberta Kubicę na tron F 1

 Wśród wielu ciepłych słów, które na temat Roberta Kubicy wypowiedzieli fachowcy, najbarwniejsze – i budzące największą nadzieję na sukcesy – są opinie wygłoszone przez znanego dziennikarza motoryzacyjnego, Włodzimierza Zientarskiego oraz speca od wizerunku, Eryka Mistewicza. Obaj uważają, że choć znacznie większy rozgłos towarzyszy Lewisowi Hamiltonowi, to poważniejsze szanse na zdominowanie rywalizacji w Formule 1 ma Kubica.
 
“Robert jest takim typem psychicznym, dla którego porażki nie układają się w stres wewnętrzny, tylko w analizę. – stwierdził Zientarski - On ma to poukładane w głowie i wie doskonale, że coś takiego się zdarzyło. Czyli jeżeli będzie sygnał w mózgu, że za chwilę do czegoś takiego może dojść ponownie, to zostaje uruchomione przeciwciało. On na torze reaguje spokojnie na wszystko. Ma genialne opanowanie emocjonalne, czego nie ma Hamilton na przykład, który jest bardzo zdolnym kierowcą, ale nie umie się opanować w sytuacjach krytycznych. A z kolei Kubica w sytuacjach krytycznych staje się cyborgiem. Nie ma emocji, jest chłodna analiza. Kiedyś narzekaliśmy, że Robert nie wyprzedza. A on wiedział, że to nie ma sensu, bo za chwilę ten gość zjedzie na zmianę opon i na dolanie paliwa. To po co z nim walczyć, kiedy on sam się zaraz usunie? To jest Robert – umie myśleć do przodu”.
 
Jak dotąd górą jest Hamilton, który w swoim debiutanckim sezonie zajął drugie miejsce w klasyfikacji generalnej. Jednak powszechna opinia jest taka, że ma do dyspozycji lepszy bolid niż Kubica. A poza tym, ta druga pozycja była w pewnym sensie porażką, gdyż w ostatnim wyścigu dał sobie odebrać mistrzostwo świata. Dlatego jest spora szansa, że polski cyborg zacznie regularnie wygrywać z nieco zdekoncentrowanym przez uroki życia Anglikiem. Nie znaczy to jednak, że będzie z nim zwyciężał także w rankingach zarobków.      
A wszystko to dzięki image’owi rozrywkowego chłopaka z sąsiedztwa.
 
Szef Formuły 1 Bernie Ecclestone potwierdził ostatnio fakt, że żyjemy w czasach, gdy ważniejsze od umiejętności sportowych są zdolności do kreowania atrakcyjnego dla mediów, a więc i sponsorów, wizerunku. Nie ukrywał, że Hamilton, postrzegany jako największy playboy wśród kierowców, to najważniejsze koło zamachowe biznesu F 1: "Lewis to w tej chwili marzenie każdej agencji reklamowej. Jest szczery w tym, co robi i jak się zachowuje – stwierdził w wywiadzie dla magazynu "People Sport" 78-letni Anglik. Ecclestone marzy, by inni czołowi kierowcy poszli w ślady Hamiltona. Dzięki temu kasa Formula One Management, czyli organizacji zajmującej się komercyjną stroną najdroższych wyścigów samochodowych, napełniałaby się w znacznie szybszym tempie.
 
Marzenia Ecclestone’a są zrozumiałe, ale na szczęście nie może on zmusić znanych z mało rozrywkowego charakteru Raikonnena i Kubicy do balowania. Bowiem według Eryka Mistewicza, specjalisty od wizerunku polskich polityków, podejście Kubicy do życia i sportowej rywalizacji jest optymalne:
“Gigantyczną zaletą Roberta jest skromność. Kubica na dzień przed wyścigiem nie uczestniczy w pokazach mody, nie chodzi na branche ze sponsorami. Woli obmyślać plan, aby na mecie być tym pierwszym. Wizerunek Hamiltona oparty na sex skandalach i blondynkach to droga na skróty. Jeśli nie zainteresuje opinii czymś nowym, czymś bardziej trwałym, to bardzo szybko się znudzi.    

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Ranking stron