Lady Killers, czyli wojny w ringu, poza nim i na bankiecie
Jak już wiemy, na niedawnych mistrzostwach Europy w kick-boksingu  w portugalskim Porto nasza żeńsko-męska ekipa w K1 Rules, low kicku i formule light-contact wywalczyła 13 medali - 6 złotych, 3 srebrne i 4 brązowe. Wystartowało aż 447 zawodników z 30 krajów. Zajęliśmy drugie miejsce w klasyfikacji medalowej. Zachwyciły zwłaszcza nasze panie, bo przecież „najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny”.
 
Status quo
Nie byłem wczoraj w Warszawie. Nie zasiadłem na krzesełku w hotelu Sheraton razem z innymi działaczami rządzącymi naszym brudnym i śmierdzącym na kilometr w Europie futbolem, nie głosowałem (z czego się cieszę), nie oglądałem tych wszystkich gratulacji dla Laty.
 
Sen o złotych wisienkach
Wyrywanie medalowych kawałków z olimpijskiego tortu będzie dla Polaków bardzo mozolne

Gdybym miał wymienić polskiego sportowca lub sportsmenkę z co najmniej 70-procentowymi szansami na złoty medal w Pekinie, to obawiam się, że z czystym sumieniem podałbym tylko jedno nazwisko - Szymon Kołecki (zakładając, że nie przeszkodzą mu od dawna go trapiące problemy ze zdrowiem).
 
Strona główna arrow Formuła 1 arrow GP Włoch: Kubica lubi wracać na Monzę
GP Włoch: Kubica lubi wracać na Monzę Drukuj Email
14.09.2008.
 W niedzielę już po raz 59. odbędzie się wyścig Formuły 1 o Grand Prix Włoch, w tym po raz 58. na torze Monza pod Mediolanem, gdzie Robert Kubica z teamu BMW-Sauber w 2006 roku po raz pierwszy w karierze stanął na podium - był wówczas trzeci, w trzecim starcie w tej prestiżowej rywalizacji.

Nie tylko dlatego Monza jest szczególnym miejscem dla Kubicy, który w sumie kilka lat spędził we Włoszech i w wielu wywiadach przyznaje, że czuje się tu jak w domu.

"W 2006 roku zdobyłem tu pierwsze miejsce na podium mistrzostw świata, a i wcześniej zdobywałem tu ważne punkty w karierze. Lubię tu wracać, bo właśnie we Włoszech dorastałem jako kierowca i tu mam bardzo wielu fanów. Teraz przyjedzie tu jeszcze tłum polskich kibiców, wiec będę się czuł, jakbym ścigał się na swoim terenie" - powiedział 23-letni Kubica, który przed rokiem w GP Włoch był piąty.
Polski kierowca wiele czasu spędza we Włoszech od 13. roku życia, a na Monzie ścigał się w różnych kategoriach, m.in. w Formule 3.

"Dobrze znam ten tor, ale zanim trafiłem do Formuły 1 nie wiodło mi się na nim zbyt dobrze. Przez wiele lat miałem okazję pracować z Włochami, kiedy jeździłem w kartingu, Formule Renault czy Formule 3, zawsze we włoskich zespołach. Mam miłe wspomnienia z tych lat" - dodał Kubica, aktualnie trzeci kierowca mistrzostw świata Formuły 1.

W 13 tegorocznych startach Polak zdobył 58 punktów, o jeden więcej od broniącego tytułu mistrza świata Fina Kimiego Raikkonena. Słabsze wyniki kierowcy Ferrari w tym sezonie i jego rosnące frustracje napędziły w ostatnich tygodniach falę spekulacji na temat zakończenia przez niego kariery.

Liderem pozostaje Brytyjczyk Lewis Hamilton z McLaren-Mercedes, z dorobkiem 76 punktów. Wyprzedza zaledwie o dwa Brazylijczyka Felipe Massę z Ferrari.

Monza to jeden z najszybszych obiektów, na których ścigają się kierowcy Formuły 1, bowiem na kilku odcinkach toru kierowcy grubo przekraczają granicę 300 km/h, a na prostej startowej ich bolidy osiągają nawet prędkość 350 km/h.

Te parametry sprawiają, że przed GP Włoch najwięcej pracy mają technicy. Nie tylko muszą znaleźć optymalne ustawienia bolidów, by jak najlepiej wykorzystać moc silników, ale i zapewnić, by hamulce spisywały się bez zarzutu, gdy kierowcy w ciągu kilku sekund redukują prędkość z ponad 300 do 80-90 km/h.

Monza, obok amerykańskiego Indianapolis i belgijskiego Spa- Francorchamps, jest jednym z najstarszych torów na świecie. Powstała w 1922 roku, 13 lat po obiekcie w USA, na terenie prywatnego parku o tej samej nazwie, a zbudowano ją w 100 dni.

Wiedzie natomiast prymat w liczbie zorganizowanych wyścigów, bowiem w tym sezonie kierowcy będą na nim rywalizować już po raz 58. W 58-letniej historii Grand Prix Włoch tylko raz impreza ta odbyła się na torze w Imoli.

W sumie dwunastokrotnie na Monzy rozstrzygały się losy tytułu mistrza świata, a po raz pierwszy w 1979, kiedy Jody Scheckter z RPA stanął tu na najwyższym stopniu podium.

W niedzielę kierowcy będą mieli do pokonania dystans 306,720 km, czyli 53 okrążenia po 5793 m.

Źródło: onet.pl

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Ranking stron