Lady Killers, czyli wojny w ringu, poza nim i na bankiecie
Jak już wiemy, na niedawnych mistrzostwach Europy w kick-boksingu  w portugalskim Porto nasza żeńsko-męska ekipa w K1 Rules, low kicku i formule light-contact wywalczyła 13 medali - 6 złotych, 3 srebrne i 4 brązowe. Wystartowało aż 447 zawodników z 30 krajów. Zajęliśmy drugie miejsce w klasyfikacji medalowej. Zachwyciły zwłaszcza nasze panie, bo przecież „najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny”.
 
Status quo
Nie byłem wczoraj w Warszawie. Nie zasiadłem na krzesełku w hotelu Sheraton razem z innymi działaczami rządzącymi naszym brudnym i śmierdzącym na kilometr w Europie futbolem, nie głosowałem (z czego się cieszę), nie oglądałem tych wszystkich gratulacji dla Laty.
 
Sen o złotych wisienkach
Wyrywanie medalowych kawałków z olimpijskiego tortu będzie dla Polaków bardzo mozolne

Gdybym miał wymienić polskiego sportowca lub sportsmenkę z co najmniej 70-procentowymi szansami na złoty medal w Pekinie, to obawiam się, że z czystym sumieniem podałbym tylko jedno nazwisko - Szymon Kołecki (zakładając, że nie przeszkodzą mu od dawna go trapiące problemy ze zdrowiem).
 
Strona główna arrow Pozostałe dyscypliny arrow NHL: pierwsze zwycięstwo Blackhawks
NHL: pierwsze zwycięstwo Blackhawks Drukuj Email
16.10.2008.
 Chicago Blackhawks pokonali Phoenix Coyotes 4:1 i było to ich pierwsze zwycięstwo w tym sezonie w lidze hokeja na lodzie NHL. Do tego sukcesu mocno przyczynił się Martin Havlat, który zdobył gola i przy jednym asystował.

Goście objęli prowadzenie w 25. minucie. Siedem minut później 27- letni Havlat wyrównał. Następnie asystował przy czwartym golu. Wymieniając bohaterów wieczoru trzeba też wspomnieć o bramkarzu Nikołaju Chabibulinie. W pierwszej tercji wyszedł obronną ręką z wielu opresji. To on właśnie w tej części spotkania zmagał się głównie z zawodnikami Coyotes. Następnie przebudziła się ofensywa Blackhawks. Stało się tak głównie za sprawą Havlata. "To był ten moment, na który czekaliśmy" - powiedział kapitan chicagowskiej drużyny Jonathan Toews.

New York Rangers przegrali z Buffalo Sabres 1:3 i goście przerwali serię pięciu zwycięstw gospodarzy jakie zanotowali od początku sezonu. Do sukcesu gości przyczyniła się doskonała gra w obronie. Po raz trzeci w tym sezonie stracili tylko jedną bramkę. Hokeiści Rangers oddali w środowym meczu więcej strzałów na bramkę rywali (20:19).
Z kolei w ofensywie Buffalo Sabres mogą liczyć na bardzo dobry duet Ales Kotalik i Thomas Vanek, którzy podzielili się dorobkiem bramkowym.

"Rangers mieli doskonały start w tym sezonie i pokonanie ich na wyjeździe wystawia nam dobrą wizytówkę - cieszył się Vanek. - Zagraliśmy bardzo dobry mecz."

Trener Buffalo Sabres Lindy Ruff został 23. szkoleniowcem, który zanotował czterysta zwycięstw w lidze NHL.

sport.onet.pl

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Ranking stron