Lady Killers, czyli wojny w ringu, poza nim i na bankiecie
Jak już wiemy, na niedawnych mistrzostwach Europy w kick-boksingu  w portugalskim Porto nasza żeńsko-męska ekipa w K1 Rules, low kicku i formule light-contact wywalczyła 13 medali - 6 złotych, 3 srebrne i 4 brązowe. Wystartowało aż 447 zawodników z 30 krajów. Zajęliśmy drugie miejsce w klasyfikacji medalowej. Zachwyciły zwłaszcza nasze panie, bo przecież „najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny”.
 
Status quo
Nie byłem wczoraj w Warszawie. Nie zasiadłem na krzesełku w hotelu Sheraton razem z innymi działaczami rządzącymi naszym brudnym i śmierdzącym na kilometr w Europie futbolem, nie głosowałem (z czego się cieszę), nie oglądałem tych wszystkich gratulacji dla Laty.
 
Sen o złotych wisienkach
Wyrywanie medalowych kawałków z olimpijskiego tortu będzie dla Polaków bardzo mozolne

Gdybym miał wymienić polskiego sportowca lub sportsmenkę z co najmniej 70-procentowymi szansami na złoty medal w Pekinie, to obawiam się, że z czystym sumieniem podałbym tylko jedno nazwisko - Szymon Kołecki (zakładając, że nie przeszkodzą mu od dawna go trapiące problemy ze zdrowiem).
 
Strona główna arrow Piłka nożna arrow Nokaut! Z nieba do piekła! - prasa o porażce ze Słowacją
Nokaut! Z nieba do piekła! - prasa o porażce ze Słowacją Drukuj Email
16.10.2008.
 Oto opinie polskiej prasy po porażce Polaków ze Słowakami 1:2 (0:0) w meczu eliminacji mistrzostw świata 2010.

"Przegląd Sportowy": Nokaut w dwie minuty!
Droga z niebios (w których bujaliśmy od soboty po meczu z Czechami) w piekielne czeluście zajęła nam 120 sekund. Takiego impetu nadali nam upadli aniołowie ze Lwowa - Artur Boruc i Dariusz Dudka.

"Sport": Z nieba do piekła!
60 sekund zdecydowało, że daliśmy się ograć Słowakom. Jeszcze w 84. minucie prowadziliśmy 1:0. Potem koszmarny błąd popełnił Artur Boruc a po kolejnej minucie było już 2:1. Przed meczem Leo Beenhakker mówił, że Polska nie ma syndromu drugiego meczu. Niestety, był w błędzie.

"Gazeta Wyborcza": Artur Boruc zawalił mecz, inni odwalili robotę.
Osiem minut przed końcem Polska prowadziła ze Słowacją 1:0. Przegrała 1:2 i oddaliła się od awansu na mundial. Gdy do końca meczu zostało bardzo niewiele i wydawało się, że Polska może tylko wygrać, Artur Boruc popełnił największy błąd w reprezentacyjnej karierze.

"Fakt": Artur Boruc wbił nam nóż w serce.
Co za koszmar! Jeszcze na kilka minut przed końcem meczu polscy piłkarze prowadzili ze Słowacją po golu Ebiego Smolarka. Jednak po wręcz niewiarygodnym błędzie Artura Boruca straciliśmy gola, a po kilkudziesięciu sekundach następnego!

sport.onet.pl

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Ranking stron