Lady Killers, czyli wojny w ringu, poza nim i na bankiecie
Jak już wiemy, na niedawnych mistrzostwach Europy w kick-boksingu  w portugalskim Porto nasza żeńsko-męska ekipa w K1 Rules, low kicku i formule light-contact wywalczyła 13 medali - 6 złotych, 3 srebrne i 4 brązowe. Wystartowało aż 447 zawodników z 30 krajów. Zajęliśmy drugie miejsce w klasyfikacji medalowej. Zachwyciły zwłaszcza nasze panie, bo przecież „najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny”.
 
Status quo
Nie byłem wczoraj w Warszawie. Nie zasiadłem na krzesełku w hotelu Sheraton razem z innymi działaczami rządzącymi naszym brudnym i śmierdzącym na kilometr w Europie futbolem, nie głosowałem (z czego się cieszę), nie oglądałem tych wszystkich gratulacji dla Laty.
 
Sen o złotych wisienkach
Wyrywanie medalowych kawałków z olimpijskiego tortu będzie dla Polaków bardzo mozolne

Gdybym miał wymienić polskiego sportowca lub sportsmenkę z co najmniej 70-procentowymi szansami na złoty medal w Pekinie, to obawiam się, że z czystym sumieniem podałbym tylko jedno nazwisko - Szymon Kołecki (zakładając, że nie przeszkodzą mu od dawna go trapiące problemy ze zdrowiem).
 
Strona główna arrow Pozostałe dyscypliny arrow Trzymał nerwy na wodzy
Trzymał nerwy na wodzy Drukuj Email
15.01.2009.
 Anders Hansen zwalczył stres i opanował nerwy, co zaowocowało dużym sukcesem na ostatnim dołku. Duńczyk zagrał na nim birdie, dzięki czemu zwyciężył na turnieju Joburg Open. Był o jedno uderzenie lepszy od Andrew McLardy’ego z RPA.


Hansen i McLardy przez całą ostatnią rundę równo walczyli o zwycięstwo. Duńczyk w pierwszej dziewiątce zagrał 5 birdie, a w drugiej jednego bogeya i jedno, ale za to najważniejsze, birdie. To właśnie to zagranie zadecydowało o jego wygranej. McLardy na 18. dołku zagrał natomiast na par.

Dzięki swojemu zwycięstwu Hansen zdobył 174.350 euro pierwszej nagrody i trzeci mistrzowski tytuł European Tour.

„Myślę, że zwycięstwa zawsze mają duże znaczenie. To właśnie po to spotykamy się na polu golfowym. Ta wygrana jest dla mnie ważna również dlatego, że po pierwszej rundzie nic na nią nie wskazywało. Rozpocząłem ją przecież od podwójnego bogeya” – powiedział Hansen.

Duży powód do radości miał także mistrz wielkoszlemowy, Retief Goosen. Pochodzący z RPA golfista nie grał najlepiej podczas finałowej rundy. Miał 9 bogeyów. Jednak 18. dołek w pewien sposób zrekompensował te błędy. Goosen zagrał na nim pięknego albatrosa!

Dobre wrażenie zrobili zawodnicy, którzy pojawili się w Polsce na DHL Wrocław Open. Dużo pochwał zebrał Taco Remkes, który znalazł się na 12. miejscu z wynikiem 275 uderzeń, 9 poniżej par. Z gry zadowolony mógł być również zwycięzca Challenge Tour we Wrocławiu, Gary Clark. Anglik uzyskał rezultat 280 uderzeń, 4 poniżej par i na Joburg Open znalazł się na 38. miejscu.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Ranking stron