MŚ: Pudzianowski na luzie, ale Polak ma groźnego rywala
20.09.2007.
 Mariusz Pudzianowski w piątek rozpoczyna walkę o odzyskanie tytułu mistrza świata siłaczy. Do dwóch ostatnich konkurencji eliminacyjnych polski strongman podszedł na luzie, mimo to wygrał kwalifikacje do finału z ośmioma punktami przewagi.

- Jestem z siebie zadowolony. Ja się nie zmęczyłem, a rywale przekonali się, że stać mnie tu na wiele - przyznaje w rozmowie z "Super Expressem" Pudzianowski.

Największe wrażenie we wstępnej fazie zrobił jednak Phil Pfister. Amerykanin rok temu pokonał "Dominatora" i teraz ma chrapkę na obronę tytułu.

- Kilku z zawodników ma na koncie już przynajmniej dwa złote medale i zgodnie powtarzają, że ten drugi raz jest najtrudniejszy - zaznacza popularny "Strażak". - Choć z drugiej strony... w tym roku jestem lepiej przygotowany, presja jest mniejsza, więc powinno być łatwiej - dodaje pierwszy od 24 lat amerykański mistrz świata strongmanów.

(onet.pl)