Adamek przenosi się do USA
29.04.2008.
Polecę do USA na tydzień, pozałatwiać kilka spraw - mówił nam parę dni temu Tomasz Adamek. Dzisiaj już wiadomo, że ten czas bardzo się wydłuży. - To prawda. Lecę w sobotę i niby bilet powrotny mam zabukowany na za tydzień, ale zostanę przynajmniej do najbliższej walki - wyjaśnia "Góral", który po wygranej z O'Neilem Bellem ma sporo ofert. Głównie zza oceanu i właśnie dlatego planuje zrobić coś, o czym myślał od dawna: przeprowadzić się do USA. - Na razie lecę bez rodziny, bo dzieci mają szkołę. A później? Jak mnie kochają to przylecą - śmieje się Tomek, a poważniej dodaje: - Teraz zamieszkam u Ziggiego Rozalskiego, który ma wolny apartament. Ale zamierzam coś kupić, w czym też liczę na pomoc Ziggiego, który się na tym świetnie zna. Jak długo zostanę w Stanach? Cóż, chyba do końca kariery. Tam mogę się rozwijać i spełniać swoje marzenia. Jeśli ktoś interesuje się boksem, to wie, że tam są najwspanialsze walki. Wszyscy Rosjanie, którzy opanowali wagę ciężką, też mieszkają w Stanach. Kiedy Adamek zacznie spełniać marzenia w USA? Ma już kilka terminów kolejnej walki. Najbliższy z nich to 20 czerwca, a potyczka odbyłaby się zapewne w New Jersey. - Ale są też przynajmniej trzy inne terminy. W skrócie chodzi o to, żebym walczył co trzy miesiące. Z kim stoczę najbliższy pojedynek? W USA każdy chce walczyć, oczywiście za dobre pieniądze. Sądzę jednak, że zmierzę się z kimś z czołówki wagi junior ciężkiej, bo z nikim słabym bić się nie chcę. Co z Holyfiledem? Rozmowy trwają, ale on chce na razie bardzo dużo pieniędzy. Liczę jednak, że mu przejdzie - mówi Adamek, którego walki chcą pokazywać amerykańskie stacje Showtime i ESPN. (sports.pl)