Skocznia w Wiśle-Malince treningowym bublem?
25.09.2008.
 Skocznia narciarska w Wiśle-Malince kosztowała 47 milionów złotych. Miała stanowić alternatywę dla Wielkiej Krokwi w Zakopanem. To właśnie na skoczni w Wiśle-Malince miałyby się odbywać także zawody Pucharu Świata. Okazuje się jednak, że droga do tego jest daleka - pisze "Przegląd Sportowy".

Istnieje bowiem spore ryzyko, że obiekt zostanie nadającym się tylko do treningów i organizacji nieistotnych zawodów bublem.

Z nowej skoczni nie jest zadowolony nawet sam Adam Małysz, a przecież obiekt nosi jego imię. Dodatkowo nasz najlepszy skoczek w historii przyznaje, że region nie jest gotowy do tego, by organizować tu zawody rangi Pucharu Świata.

sport.onet.pl (Przegląd Sportowy)